18 sie 2026
Rynki Globalne

Warszawa hamuje, Europa rośnie. Jak to wpłynie na Twój portfel?

W piątek warszawska giełda spadła, podczas gdy europejskie indeksy osiągnęły nowe szczyty. WIG20 przebił 4 tys.

Tomasz Bednarski · 11 sierpnia 2026
Stock market candlestick chart showing financial data trends with red and green bars.
Fot. Rafael Minguet Delgado / Pexels · Pexels License

Warszawska giełda zakończyła tydzień spadkami, podczas gdy większość europejskich indeksów kontynuowała wzrosty i ustanawiała nowe rekordy.

Piątkowa korekta przerwała wzrostową passę

W ostatniej sesji tygodnia na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie dominowali sprzedający. Indeks WIG20 stracił 0,54 proc., a szerszy WIG spadł o 0,24 proc. Mimo tej piątkowej przeceny, oba indeksy mogą zaliczyć cały tydzień do udanych — WIG20 zanotował szósty z rzędu tydzień wzrostu i po raz pierwszy w historii przebił poziom 4 tys. punktów.

Kontrast między warszawskim rynkiem a resztą Europy był wyraźny. Niemiecki DAX i francuski CAC40 wspięły się na nowe szczyty, a większość europejskich indeksów kontynuowała zwyżki. Polska była jednym z niewielu rynków, gdzie przeważyła sprzedaż w końcu tygodnia.

Kto tracił, a kto zyskiwał?

Sprzedaż skupiła się przede wszystkim na akcjach największych spółek. Modivo spadł o ponad 9 proc. — to była najgłębsza przecena w indeksie WIG20. Decyzja inwestorów wynikała z wyników finansowych obuwniczo-odzieżowej grupy, które okazały się słabsze od oczekiwań analityków.

Orlen również znalazł się pod presją sprzedających, mimo że wyniki za drugi kwartał były wyższe od prognoz. Akcje banków i koncernów energetycznych również podlegały wyprzedaży, choć w mniejszym stopniu niż Modivo czy Orlen.

Na drugim biegunie znalazły się akcje, które zyskiwały. CD Projekt wrócił do łask po środowo-czwartkowej przecenie i zanotował efektowne wzrosty. KGHM kontynuował dobrą passę — był to już piąty z rzędu dzień wzrostu dla producenta miedzi, wspierany rosnącymi cenami surowca na rynkach światowych. Chętni inwestorzy pojawiali się również przy akcjach LPP i Dino.

Co to oznacza dla inwestora?

Rozbieżność między warszawskim rynkiem a resztą Europy wskazuje na zmianę w podejściu inwestorów do polskich spółek. Podczas gdy globalne indeksy napędzane są optymizmem, polska giełda doświadcza selekcji — sprzedaży akcji spółek o gorszych wynikach i poszukiwania wartości w innych segmentach.

Dla inwestorów pasywnych, którzy trzymają portfele zbudowane na indeksach, oznacza to, że polska część portfela może zachowywać się inaczej niż europejskie indeksy. Spółki cykliczne, takie jak Orlen czy banki, mogą być bardziej wrażliwe na zmiany sentymentu rynkowego. Jednocześnie spółki takie jak KGHM, które czerpią zyski ze wzrostu cen surowców, mogą oferować pewną ochronę w okresach zmienności.

Przebicie przez WIG20 poziomu 4 tys. punktów jest symboliczne — pokazuje, że polski rynek rośnie długoterminowo, ale piątkowa korekta przypomina, że wzrosty nie są liniowe. Inwestorzy powinni pamiętać, że krótkoterminowe wahania są normalne, nawet w trakcie wzrostowych trendów.

Różnice w wynikach finansowych spółek — jak w przypadku Modivo — pokazują również, że wybór konkretnych akcji ma znaczenie. Dla inwestorów indeksowych oznacza to, że dywersyfikacja poprzez fundusze indeksowe zmniejsza ryzyko związane z wynikami poszczególnych firm.

Na podstawie: Parkiet. Tekst opracowany redakcyjnie.