18 sie 2026
Rynki Globalne

WIG20 pada, ale polska giełda ma szansę. Dlaczego?

Warszawski indeks WIG20 traci na sesji, zbliżając się do poziomu 4000 punktów. Jednak fundamenty polskiego rynku akcji pozostają solidne — niskie wyceny i…

Tomasz Bednarski · 16 sierpnia 2026
A businessman in a suit looks at a screen displaying stock market charts and data analysis.
Fot. Tima Miroshnichenko / Pexels · Pexels License

Warszawska giełda przechodzi turbulencje — indeks WIG20 traci na sesji czwartkowej około 1,5 procent, osiągając najgorszy wynik od czerwca 2026 roku i zbliżając się do psychologicznej bariery 4000 punktów. Mimo tego spadku, analitycy zwracają uwagę na solidne fundamenty polskiego rynku akcji, które mogą wspierać jego dalsze perspektywy.

Sesja pod presją — co się dzieje na GPW?

Czwartkowa sesja przyniosła spadki w kluczowych sektorach. Spółki surowcowe tracą — KGHM notuje straty przekraczające 3 procent. Pod presją znalazły się także Pepco i Orlen, co wskazuje na szersze problemy w sektorach detalicznym i energetycznym.

Jednak obraz nie jest całkowicie czarny. Trzy poprzednie sesje przynosiły łącznie około 1,6 procent wzrostu, co sugeruje, że niedawne spadki mogą być korektą po okresie wzrostów. Jak ocenia to branża, „okresowe cofnięcia i realizacja zysków są naturalne” — pisze Eryk Szmyd, analityk XTB w Business Insider Polska.

Banki niosą indeks na ramionach

Sektor finansowy okazuje się jednym z filarów tegorocznej siły warszawskiego rynku. PKO BP zanotował wzrost ponad 26 procent od początku kwietnia do środy, co pokazuje, że inwestorzy wciąż stawiają na instytucje finansowe. Ta siła sektora bankowego częściowo równoważy spadki w innych branżach i utrzymuje indeks przed większymi stratami.

Polska ma dyskont wycenowy — czy to szansa?

Polska giełda wyceniana jest poniżej średniej Europy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych. Jednocześnie fundamenty gospodarcze kraju pozostają mocne — niskie bezrobocie, wzrost wynagrodzeń i dynamiczna aktywność gospodarcza tworzą solidną bazę dla wzrostu dochodów spółek.

Ta kombinacja — niska wycena przy dobrych fundamentach — tradycyjnie przyciąga inwestorów szukających niedowartościowanych aktywów. Polska ma relatywnie niską bazę wycen w porównaniu do swoich perspektyw wzrostu, co może być atrakcyjne dla inwestorów o horyzoncie wieloletnim.

Czy polskie gospodarstwa domowe wejdą na rynek?

Jednym z czynników, który może wspierać wzrost indeksu w przyszłości, jest ograniczone zaangażowanie polskich gospodarstw domowych w akcje. Oznacza to, że potencjał wzrostu popytu na papiery wartościowe jest znaczny — jeśli więcej Polaków zdecyduje się inwestować w akcje, może to napędzić wzrost indeksu.

Jednocześnie obserwuje się rosnącą aktywność inwestorów krajowych, co sugeruje, że proces ten już się rozpoczyna. To długoterminowy trend, który może wspierać warszawski rynek przez kolejne miesiące i lata.

Co to oznacza dla inwestora?

Dla inwestorów długoterminowych obecne spadki mogą być okazją do nabycia akcji przy niższych wycenach. Polska giełda nie jest w kryzysie — przechodzi naturalną korektę. Fundamenty gospodarcze kraju pozostają solidne, a wyceny są atrakcyjne na tle rynków zachodnioeuropejskich.

Inwestorzy zainteresowani ekspozycją na polski rynek mogą rozważyć fundusze indeksowe śledzące WIG20 lub szersze indeksy, takie jak WIG. Takie podejście pozwala na zdywersyfikowaną ekspozycję bez konieczności wyboru pojedynczych spółek i zmniejsza ryzyko związane z wahaniami cen poszczególnych akcji.

Jednak warto pamiętać, że każdy inwestor powinien dostosować swoją strategię do własnego horyzontu czasowego i tolerancji na ryzyko. Dla tych, którzy planują trzymać inwestycje przez wiele lat, obecne spadki mogą być mniej istotne niż długoterminowe perspektywy wzrostu.

Na podstawie: Business Insider Polska. Tekst opracowany redakcyjnie.