6 wrz 2026
Portfele i Strategie

Bańka AI grozi kryzysem. Inwestorzy ETF powinni się przygotować

Ekonomista Erik Gordon ostrzega przed krajem finansowym spowodowanym przegrzaniem wycen spółek AI. Fundusze indeksowe i ETF-y mogą ponieść znaczne straty.

Sławomir Rutkowski · 6 września 2026
High-resolution candlestick chart showing forex trading trends and analysis.
Fot. Rafael Minguet Delgado / Pexels · Pexels License

Przegrzanie wycen spółek zajmujących się sztuczną inteligencją może doprowadzić do kryzysu finansowego porównywalnego z poprzednimi załamaniami na rynkach kapitałowych — tak ostrzega Erik Gordon, profesor biznesu na Uniwersytecie Michigan.

Czy bańka AI będzie podobna do poprzednich kryzysów?

Zdaniem Gordona nadchodzący krach będzie hybrydą dwóch największych katastrof finansowych ostatnich dekad. Zarówno bańka internetowa z początku XXI wieku, jak i kryzys finansowy z 2008 roku pozostawiły po sobie głębokie ślady na rynkach i w portfelach inwestorów. Pierwsza z nich zniszczyła tysiące start-upów, a akcje Amazonu straciły 90 procent wartości. Druga zaś doprowadziła do upadku Lehman Brothers i wymusiła ratowanie instytucji takich jak AIG i Bear Stearns przez państwo.

Gordon upatruje w obecnej sytuacji elementów obu scenariuszy. Rynek AI, jego zdaniem, utworzył własny ekosystem, w którym zagrożenia są ignorowane, a wyceny firm znacznie przekraczają ich rzeczywistą wartość.

Kto poniesie straty?

Większość inwestorów zaangażowanych w akcje spółek AI będzie musiała zmierzyć się ze stratami — podobnie jak miało to miejsce w czasach krachu dot-comów. Jednak tym razem poszkodowani nie ograniczą się do spekulantów. Osoby inwestujące w fundusze indeksowe i ETF-y, które śledzą szerokie indeksy rynkowe, także będą narażone na znaczne straty.

Przyczyna jest prosta: pięć największych spółek technologicznych — Nvidia, Apple, Alphabet, Microsoft i Amazon — mają łączną wycenę ponad 20 miliardów dolarów. Te firmy stanowią istotną część większości popularnych indeksów, takich jak S&P 500. Oznacza to, że nawet inwestor kupujący fundusz śledzący szeroki rynek automatycznie otrzymuje dużą ekspozycję na sektor AI.

AspektBańka dot-comówKryzys 2008Zagrożenie AI
PrzyczynaPrzewartościowanie start-upów internetowychKryzys hipoteczny i zapaść finansowaPrzegrzane wyceny spółek AI
Liczba upadłościTysiące firmUpadek dużych instytucjiPotencjalnie szeroki kryzys
Przykład stratyAmazon -90%Lehman Brothers upadłNieznane, ale potencjalnie poważne
Dotknięte sektoryTechnologiaFinanse, nieruchomościTechnologia, finanse, ubezpieczenia

Zobowiązania dłużne jako ukryta bomba

Sektor AI zaciągnął zobowiązania dłużne liczące się w miliardach dolarów. To oznacza, że jeśli dojdzie do znacznej korekty wycen, konsekwencje będą odczuwalne nie tylko przez akcjonariuszy, ale także przez banki, które udzieliły kredytów, oraz firmy ubezpieczeniowe, które pokrywają ryzyka związane z tymi inwestycjami.

Gordon zwraca uwagę, że obecna sytuacja różni się od poprzednich kryzysów tym, że inwestorzy są świadomi zagrożenia, a jednak ignorują je. W kwietniu Gordon stwierdził, że rynek AI stworzył własny wszechświat, w którym standardowe zasady wyceny i zarządzania ryzykiem nie mają zastosowania.

Co to oznacza dla inwestorów ETF?

Dla posiadaczy funduszy indeksowych i ETF-ów ostrzeżenie Gordona powinno być sygnałem do refleksji. Inwestowanie pasywne — kupowanie funduszu śledzącego indeks i trzymanie go przez lata — jest strategią skuteczną w normalnych warunkach rynkowych. Jednak gdy znaczna część indeksu jest skoncentrowana w przegrzanym sektorze, ryzyko systematyczne wzrasta.

Historia pokazuje, że S&P 500 w 2022 roku spadł o 18 procent w ciągu ośmiu miesięcy, a we wrześniu tego roku indeks znalazł się poniżej poziomu 3600 punktów. Choć od tamtego czasu rynek odbudował się, osiągając rekordy powyżej 6100 punktów w 2024 roku, scenariusz ponownego krachu nie jest niemożliwy.

Długoterminowy inwestor, który zdywersyfikował portfel między różne sektory i regiony geograficzne, ma lepszą pozycję do przetrwania potencjalnego kryzysu. Natomiast ci, którzy mają dużą część portfela w funduszach skoncentrowanych na technologii i AI, powinni rozważyć rebalansowanie.

Głosy optymistyczne — takie jak stanowisko liderów branży, którzy argumentują, że wyceny są uzasadnione potencjałem wzrostu i produktywności — nie powinny całkowicie przesłonić ostrożności. Nawet jeśli AI rzeczywiście zmieni gospodarkę, droga do tego celu może być pełna turbulencji i korekty wycen.

Na podstawie: Business Insider Polska. Tekst opracowany redakcyjnie.