17 paź 2026
Portfele i Strategie

Inwestowanie pasywne a aktywne: dlaczego inwestorzy indywidualni tracą

Sprawdź, jak duża bywa różnica między wynikiem indywidualnych inwestorów a indeksem S&P 500 i dlaczego portfel 60/40 nie zawsze chroni przed stratami.

Tomasz Bednarski · 17 października 2026
Close-up of a cryptocurrency market graph focusing on BNB price and volume trends over time.
Fot. Rafael Minguet Delgado / Pexels · Pexels License

Pasywne inwestowanie w szeroki indeks, takie jak S&P 500, w długim terminie wypada korzystniej niż samodzielne wybieranie momentów zakupu i sprzedaży, a dane zestawione przez Dalbar pokazują skalę tej różnicy. Przeciętny inwestor detaliczny w ciągu ponad 20 lat osiągał wynik gorszy od indeksu o ponad 6% rocznie. Poniżej zebrano kluczowe liczby i wyjaśniono, co z nich wynika dla zwykłego oszczędzającego.

Jak duża jest przewaga indeksu nad inwestorami indywidualnymi?

Różnica wynika głównie z zachowań, a nie z samego wyboru spółek. Dalbar wskazuje, że inwestorzy często sprzedawali aktywa blisko dołków i wracali na rynek dopiero wtedy, gdy ceny już wzrosły. W 2023 roku luka wyniosła 5,5% rocznie na niekorzyść inwestorów detalicznych.

Spadki S&P 500 w ostatnich latach

Indeks S&P 500 w ciągu kilku lat przechodził przez cztery techniczne bessy. Poniższa tabela zestawia wielkość spadków od szczytu.

RokSpadek S&P 500 od szczytu
2018ok. 20%
2020ok. 35%
202228%
202521%

Spadki te były dotkliwe, ale historia pokazuje, że indeks w każdym przypadku wrócił do wcześniejszych poziomów. Kto trzymał inwestycję, zwykle odrabiał straty. Kto ją sprzedał, często tracił szansę na odbicie.

Dlaczego portfel 60/40 nie zawsze chronił przed stratami?

Portfel 60/40, czyli 60% akcji i 40% obligacji, od dekad uchodzi za klasyczny kompromis między wzrostem a bezpieczeństwem. Rok 2022 pokazał jednak jego ograniczenia. Według Morningstar portfel tego typu stracił wtedy ponad 25%.

Kluczowy okazał się mechanizm korelacji. Morgan Stanley, analizując dane z USA, wskazuje, że korelacja akcji z obligacjami staje się dodatnia, gdy inflacja przekracza ok. 2,5%. Oznacza to, że obie części portfela tracą jednocześnie, więc dywersyfikacja przestaje działać tak, jak zakładano.

Czas odrabiania strat

Portfel akcyjny odrobił straty w marcu 2024 roku. Portfel 60/40 potrzebował do tego czasu do czerwca 2025 roku. W tym okresie portfel czysto akcyjny osiągnął wynik o ponad 17% lepszy niż 60/40. Różnica ta pokazuje, że sama nazwa „zrównoważony” nie gwarantuje szybkiego powrotu do wartości sprzed kryzysu.

Michał Żuławiński ze Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych podkreśla, że strategia 60/40 jest punktem wyjścia, a nie gotowym rozwiązaniem, i powinna być dopasowana do sytuacji konkretnego inwestora. Jak pisze w swoim materiale Forbes, „Okresowe spadki z całą pewnością będą się zdarzać, jednak przy odpowiednio długim horyzoncie ich efekt blednie wobec potęgi procentu składanego”.

Jak zmienił się udział inwestorów indywidualnych na rynku?

Według Bloomberg Intelligence inwestorzy indywidualni odpowiadają za ok. 25% rynku, a z uwzględnieniem wehikułów inwestycyjnych ten udział sięga 60%. Przed pandemią ich udział szacowano na 10–15%. Ta zmiana oznacza, że decyzje zwykłych oszczędzających mają dziś większe znaczenie dla cen, a emocje rynkowe przenoszą się szybciej na notowania.

Czy aktywny handel przynosi wynik?

Dane Bloomberga są jednoznaczne: 80% day-traderów rezygnuje w ciągu dwóch lat. Krótki horyzont i częste transakcje zwiększają koszty oraz podatność na błędy emocjonalne, a większość prób pobicia rynku kończy się wcześniej, niż zakładano.

Co to oznacza dla Ciebie?

Dla przeciętnego inwestora wniosek jest praktyczny. Najwięcej kosztuje nie wybór niewłaściwego funduszu, lecz decyzja o sprzedaży w panice i spóźniony powrót na rynek. Warto więc:

  • ustalić horyzont inwestycji przed zakupem i trzymać się go w trudnych momentach,
  • traktować portfel 60/40 jako punkt wyjścia i sprawdzić, czy odpowiada tolerancji ryzyka,
  • zakładać, że spadki o 20–35% w ciągu kilku lat są normalną częścią rynku akcji,
  • ograniczyć częste transakcje, które w danych zwykle kończą się gorszym wynikiem.

Pasywne inwestowanie nie eliminuje spadków, ale daje większą szansę, że inwestor pozostanie na rynku wystarczająco długo, by skorzystać z procentu składanego.

Na podstawie: Forbes. Tekst opracowany redakcyjnie.