22 lip 2026
Fundusze Indeksowe

476 mld zł w funduszach: Polska czeka na rewolucję inwestycyjną

Prezes IZFiA Małgorzata Rusewicz o tym, jak zmienić myślenie Polaków o inwestowaniu. Fundusze indeksowe, OKI i podatek Belki — co czeka polski rynek kapitałowy?

Redakcja · 21 lipca 2026
Close-up of a person analyzing a printed business report featuring a colorful bar graph.
Fot. RDNE Stock project / Pexels · Pexels License

Polskie fundusze inwestycyjne zarządzają kwotą 476 mld zł, a napływy pieniędzy od inwestorów systematycznie rosną — to optymistyczny sygnał dla rynku kapitałowego, choć wciąż daleko nam do potencjału, jaki drzemie w oszczędnościach Polaków.

Te słowa padły z ust Małgorzaty Rusewicz, prezes Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami, w rozmowie dla Rzeczpospolitej. Jej wypowiedź to nie tylko raport o stanie branży, ale również diagnoza głębokich problemów polskiego rynku inwestycyjnego i propozycja rozwiązań.

Dlaczego Polacy nie inwestują, choć mogą zarabiać więcej?

Przed Polakami stoi paradoks: fundusze akcji zwracają średnio 10 proc. rocznie, a obligacje skarbowe zaledwie 4,4 proc. — jednak większość inwestorów wybiera obligacje. Problem nie leży w braku informacji, ale w głębokim braku zaufania do rynku kapitałowego i bardzo niskim apetycie na ryzyko.

“Wielu inwestorów woli zaakceptować niższą stopę zwrotu w zamian za większe poczucie bezpieczeństwa” — mówi Rusewicz. To obserwacja, która wyjaśnia, dlaczego fundusze dłużne przyciągają więcej kapitału niż fundusze akcji, mimo że te ostatnie oferują wyraźnie lepsze wyniki.

Drugie źródło problemu to regulacje. Instytucje finansowe muszą badać wiedzę, doświadczenie i akceptowany poziom ryzyka każdego klienta. Jeśli z takiego badania wynika, że klient oczekuje niskiego poziomu ryzyka, nie można mu proponować bardziej agresywnych produktów. To naturalnie prowadzi do dominacji funduszy obligacyjnych w portfelach Polaków.

Obywatelskie Konta Inwestycyjne: przełom czy kolejna obietnica?

Sejm niemal jednogłośnie przyjął ustawę o Obywatelskich Kontach Inwestycyjnych (OKI). To rozwiązanie to efekt wieloletnich dyskusji prowadzonych przez rynek — projekt trwał dwa do trzech lat, zanim doczekał się ostatecznej akceptacji.

Główną zaletą OKI jest zwolnienie z podatku Belki od zysków kapitałowych. To znacząca zmiana, bo oznacza, że inwestor może zarabiać na rynku kapitałowym bez podatku od dochodów — coś, czego nie oferuje zwykły depozyt bankowy, od którego trzeba zapłacić podatek od zysków kapitałowych.

“Klient powinien od razu wiedzieć, że produkty oferowane w ramach OKI korzystają ze zwolnienia z podatku Belki” — podkreśla Rusewicz. Dla przeciętnego Polaka, który chciałby ulokować nawet 100 tys. zł w instrumentach rynku kapitałowego, to perspektywa znacznie bardziej atrakcyjna niż pozostawienie środków na depozytach.

Operacyjnie OKI to rozwiązanie skomplikowane dla instytucji finansowych, ale prezes IZFiA uważa, że klient nie powinien tego widzieć. Ważne jest, aby informacja o zwolnieniu podatkowym była jasna i jednoznaczna, a rachunkowość przejrzysta.

Kto powinien promować inwestowanie?

Rusewicz nie pozostawia wątpliwości: odpowiedzialność za promocję rynku kapitałowego nie powinna spoczywać wyłącznie na instytucjach finansowych. Po Forum Funduszy w Nałęczowie dziesięć organizacji podpisało wspólny list do ministra finansów — sygnał, że branża oczekuje aktywnego wsparcia ze strony państwa.

“Gdyby Polska miała dziś kilkanaście milionów aktywnych inwestorów na rynku kapitałowym, zupełnie inaczej wyglądałaby dyskusja o strategicznych wyzwaniach gospodarki” — mówi prezes IZFiA. To argument, który powinien zainteresować każdego decydenta — inwestycyjne społeczeństwo to silniejsza gospodarka.

Promocja nie powinna ograniczać się do edukacji finansowej w szkołach. Chodzi o obecność informacji w przestrzeni publicznej i mediach, pokazywanie, że przeciętny Polak może korzystać z preferencji podatkowych i budować bogactwo na rynku kapitałowym.

Dobrym przykładem jest Pracowniczy Plan Kapitałowy (PPK). Odpowiednia komunikacja przyniosła efekty — użytkownicy aplikacji mogą obserwować wzrost wartości swoich oszczędności, porównywać je z wpłatami i coraz częściej interesują się także IKE czy IKZE. To system naczyń połączonych, który pokazuje, że edukacja przez doświadczenie działa.

Co czeka polski rynek kapitałowy?

Rusewicz dostrzega zmianę podejścia regulatora. Polski nadzorca analizuje doświadczenia bardziej rozwiniętych rynków — na przykład holenderskiego — i zastanawia się, czy dotychczas nie byliśmy zbyt zachowawczy. To rozsądne podejście, bo rynek powinien rozwijać się zarówno dzięki inicjatywie biznesu, jak i otwartości regulatora.

“Przez długi czas państwo próbowało zbyt mocno chronić obywateli przed nimi samymi” — mówi prezes IZFiA. Dziś widać zmianę filozofii — nowe rozwiązania tworzone są z myślą o tym, aby rynek mógł się rozwijać, bo przynosi to korzyści wszystkim uczestnikom.

Jednocześnie instytucje finansowe muszą nauczyć się mówić o inwestowaniu odważniej i bardziej przystępnie. Nadmierna ostrożność działów compliance i prawników powoduje, że komunikacja z klientem jest zbyt zachowawcza. Zachowując wszystkie wymogi regulacyjne, można jednak być bardziej przystępnym.

Co to oznacza dla Ciebie jako inwestora?

Jeśli jesteś Polakiem, który trzyma pieniądze na depozytach bankowych, to właśnie się zmienia. OKI, zmiana podejścia regulatora i rosnące napływy do funduszy indeksowych to sygnały, że rynek kapitałowy staje się bardziej dostępny i atrakcyjny.

Wyniki mówią same za siebie: 10 proc. zwrotu z funduszy akcji wobec 4,4 proc. z obligacji to różnica, która na przestrzeni lat robi ogromną różnicę w Twoim bogactwie. Pytanie brzmi: czy będziesz czekać, aż inni odkryją tę okazję, czy zaczniesz inwestować teraz?

Najczęstsze pytania

Ile pieniędzy Polacy mają w funduszach inwestycyjnych?

Na koniec czerwca 2026 r. wartość aktywów pod zarządzaniem funduszy inwestycyjnych wyniosła 476 mld zł i systematycznie rośnie. To pokazuje, że zainteresowanie inwestowaniem wśród Polaków się zwiększa, choć wciąż większość środków pozostaje na depozytach bankowych.

Dlaczego Polacy inwestują w obligacje zamiast akcji?

Polacy mają bardzo ograniczony apetyt na ryzyko i wolą zaakceptować niższą stopę zwrotu w zamian za większe poczucie bezpieczeństwa. Dodatkowo regulacje MiFID wymagają od instytucji finansowych badania akceptowanego poziomu ryzyka klientów, co naturalnie prowadzi do większej popularności funduszy dłużnych.

Jakie są wyniki funduszy akcji polskich w porównaniu z obligacjami?

W drugiej połowie 2025 r. fundusze akcji polskich osiągały średnio blisko 10 proc. zwrotu, podczas gdy fundusze obligacji skarbowych zwróciły około 4,4 proc. Różnica ponad 5 procent punktów pokazuje, że bardziej ryzykowne inwestycje mogą przynieść znacznie wyższe zyski.

Co to jest OKI i jakie ma zalety?

Obywatelskie Konta Inwestycyjne (OKI) to nowe rozwiązanie uchwalone przez Sejm, które ma zachęcić Polaków do inwestowania. Główną zaletą jest zwolnienie z podatku Belki od zysków kapitałowych, co czyni inwestowanie znacznie bardziej atrakcyjnym niż trzymanie pieniędzy na depozytach bankowych.

Kto powinien promować inwestowanie na rynku kapitałowym?

Zarówno instytucje finansowe, jak i państwo. Prezes IZFiA uważa, że promocja rynku kapitałowego leży w dobrze rozumianym interesie państwa — jeśli Polska miałaby kilkanaście milionów aktywnych inwestorów, dyskusja o wyzwaniach gospodarki wyglądałaby zupełnie inaczej.

Na podstawie: Rzeczpospolita. Tekst opracowany redakcyjnie.