Akcje w drugiej połowie 2026: czy wzrosty są uzasadnione danymi?
Ostatnie sześć lat przyniosło inwestorom w globalne indeksy akcji zwrot 121–123% w złotych.
Decyzja o inwestowaniu w akcje w drugiej połowie 2026 roku wymaga spojrzenia na rzeczywiste wyniki z ostatnich lat, a nie na obawy przed bańką, które towarzyszą rynkom od co najmniej sześciu lat.
Sześć lat wzrostów pomimo prognoz krachu
Inwestor, który sześć lat temu zdecydował się na zakup udziałów w globalnym indeksie akcji, zarobił między 121% a 123% w przeliczeniu na polskie złote, co daje średnią roczną stopę zwrotu na poziomie 14,2%. Wynik ten osiągnięto pomimo nieustannych prognoz o pęknięciu bańki, konfliktów geopolitycznych i serii negatywnych nagłówków w mediach. Jedyną znaczącą przerwę w tym wzrostowym trendzie stanowił rok 2022, kiedy indeksy straciły na wartości w dolarach, choć kurs USD wobec złotego wzrósł o około 8,5%, co częściowo zrekompensowało straty dla polskich inwestorów.
Od 2019 roku do połowy 2026 roku obserwujemy niemal ciągły wzrost cen akcji z jedną głęboką korektą. Wzrost ten utrzymuje się mimo zmiennych warunków makroekonomicznych, co sugeruje, że podstawy dla wzrostów mogą być solidniejsze niż wskazywałyby na to same nagłówki.
Rynki wschodzące przejmują pałeczkę od USA
Przez ostatnie sześć lat inwestorzy przyzwyczaili się myśleć o rynkach wschodzących głównie w kontekście Chin i Indii. Sytuacja zmieniła się diametralnie w ostatnich 18 miesiącach. W okresie od 2025 roku do połowy 2026 roku indeks MSCI Emerging Markets (rynki wschodzące) po raz pierwszy od 2020 roku osiąga lepsze wyniki niż indeks MSCI World (rynki rozwinięte).
Wzrost ten napędzany jest przede wszystkim przez Tajwan i Koreę Południową. Tajwański indeks MSCI Taiwan zwrócił inwestorom 78,1% w pierwszej połowie 2026 roku, a koreański MSCI Korea aż 107,9% w tym samym okresie. Dla porównania, amerykański NASDAQ 100 (skoncentrowany na technologii) zwrócił zaledwie 22,4%. Polska giełda, reprezentowana indeksem WIG, osiągnęła 16% zwrotu w pierwszej połowie 2026 roku — wynik solidny, choć poniżej wyników azjatyckich.
| Indeks | Zwrot 2025 | Zwrot H1 2026 | Główna charakterystyka |
|---|---|---|---|
| MSCI Taiwan | +15,8% | +78,1% | Dominacja półprzewodników (TSMC ~15% indeksu) |
| MSCI Korea | +73,4% | +107,9% | Technologia i produkcja chipów |
| NASDAQ 100 | +4,6% | +22,4% | Giganci technologiczni USA |
| WIG (Polska) | +47,3% | +16% | Szeroki indeks, różne sektory |
| MSCI World | - | - | Rynki rozwinięte (referencja) |
Problem koncentracji rozprzestrzenia się na rynki wschodzące
Wysokie wyniki rynków wschodzących mogą być mylące. Technologia stanowi aż 43% indeksu MSCI Emerging Markets, a siedem największych pozycji to technologiczne korporacje, które łącznie reprezentują 35% wartości całego indeksu. Największą pozycją jest Taiwan Semiconductor Manufacturing Company (TSMC) — producent chipów — stanowiąca około 15% indeksu rynków wschodzących i aż 55% indeksu tajwańskiego.
Oznacza to, że problem wysokiej koncentracji w kilku gigantach technologicznych, który dotychczas kojarzył się przede wszystkim z rynkami rozwiniętymi i amerykańskim NASDAQ, rozprzestrzenia się teraz na rynki wschodzące. Inwestor kupujący indeks rynków wschodzących w rzeczywistości uzyskuje ekspozycję na kilka dominujących firm, a nie na szeroki portfel wschodzących gospodarek.
Realne zwroty są znacznie skromniejsze
Przychód nominalny (przed uwzględnieniem inflacji) maleje w znaczeniu, gdy spojrzymy na rzeczywistą siłę nabywczą. Skorygowanie stóp zwrotu o polską inflację odkrywa mniej optymistyczny obraz. Wiele indeksów akcji — japoński, brytyjski, niemiecki, francuski, kanadyjski, indyjski i rynków wschodzących — w ostatnich niespełna dziesięciu latach przynosiło średnie roczne stopy zwrotu zaledwie o 1,2–2,2 punktu procentowego wyższe od inflacji.
Oznacza to, że nominalne zyski mogą być złudne. Inwestor, który w 2023 roku zarabiał na akcjach, w rzeczywistości tracił siłę nabywczą ze względu na wysoką inflację tego okresu. Dla polskiego inwestora, który liczy zwroty w złotych, efekt inflacji jest szczególnie istotny — nominalne zyski mogą okazać się znacznie mniejsze, gdy weźmiemy pod uwagę, że pieniądze tracą wartość.
Co to oznacza dla Ciebie
Jeśli rozważasz inwestycję w akcje w drugiej połowie 2026 roku, powinieneś zdawać sobie sprawę z kilku rzeczy. Po pierwsze, sześć lat wzrostów nie gwarantuje, że wzrosty będą trwać. Po drugie, wysoki zwrot nominalny może być znacznie niższy, gdy uwzględnisz inflację. Po trzecie, jeśli inwestujesz w indeksy rynków wschodzących, de facto inwestujesz w kilka dominujących firm technologicznych, a nie w szeroki portfel wschodzących gospodarek.
Decyzja o udziale akcji w portfelu powinna zależeć od Twojego temperamentu inwestora i tolerancji na ryzyko, a nie tylko od obecnych wycen. Niektórzy inwestorzy czują się komfortowo z 100% akcji, inni wolą konserwatywne podejście z udziałem obligacji — i oba podejścia mogą być uzasadnione w zależności od sytuacji osobistej.
Polska giełda, choć mniej spektakularna niż azjatyckie rynki, oferuje dostęp do szerszego portfela sektorów. Indeks WIG w pierwszej połowie 2026 roku zwrócił 16%, co stanowi solidny wynik bez ekstremalnej koncentracji w kilku firmach.
Perspektywa długoterminowa
Historia pokazuje, że inwestorzy, którzy pozostali w akcjach przez całe cykle rynkowe, osiągali lepsze wyniki niż ci, którzy próbowali wychodzić z rynku w obawie przed bańką. Jednak przychody rzeczywiste (skorygowane o inflację) są znacznie skromniejsze niż sugerują nominalne liczby. To oznacza, że akcje mogą być ważną częścią portfela, ale nie powinny być jedynym inwestycją — zwłaszcza gdy inflacja jest wysoka.
Druga połowa 2026 roku będzie okresem, w którym warto monitorować rzeczywiste wyniki (skorygowane o inflację), a nie tylko nagłówki o nowych rekordach indeksów. Decyzja o inwestycji powinna być oparta na Twojej strategii długoterminowej, a nie na obawie przed bańką lub euforii z powodu wzrostów.
Na podstawie: Inwestomat. Tekst opracowany redakcyjnie.