28 sie 2026
Fundusze Indeksowe

Fundusze pasywne przebijają aktywne — co się zmieniło w ETF?

Fundusze indeksowe (ETF) przejęły rynek od funduszy aktywnych. Sprawdź, jak rozkład sił między strategiami pasywną i aktywną zmienia się od 2007 roku i co to…

Renata Chmielewska · 28 sierpnia 2026
Close-up of a woman using a tablet to analyze stock market graphs.
Fot. Yan Krukau / Pexels · Pexels License

Fundusze pasywne (ETF) przejęły dominację na rynku od funduszy aktywnych, co stanowi przełom w historii zarządzania aktywami. Zmiana ta odzwierciedla głębokie przesunięcie w preferencjach inwestorów wobec strategii długoterminowego inwestowania.

Jak rozkład sił między strategiami zmienił się w ostatnich latach

Transformacja jest spektakularna. W 2007 roku fundusze aktywnie zarządzane przewyższały fundusze pasywne w stosunku 3:1 — to był świat zdominowany przez menedżerów próbujących prześcignąć rynek. Dziś obraz jest odwrotny. Fundusze pasywne zgromadzają 15,2 biliona dolarów, podczas gdy fundusze aktywne dysponują 8,2 biliona dolarów. Przełomowy moment nastąpił w 2020 roku, kiedy pasywne ETF-y dorównały aktywa zarządzane aktywnie — od tamtej pory przepaść między nimi tylko się powiększa.

Co stoi za tym przesunięciem? Przede wszystkim koszty. Fundusze pasywne, śledząc indeks, generują znacznie niższe opłaty niż fundusze aktywne, które muszą opłacać zespoły analityków i menedżerów. Dla inwestora długoterminowego różnica w opłatach przez dekadę to setki tysięcy złotych w portfelu o wartości milionów.

Czy menedżerowie aktywni rzeczywiście biją benchmark?

Dane pokazują bezlitosnie. Wśród funduszy aktywnych inwestujących w duże spółki amerykańskie, zaledwie 27% pobiło benchmark w okresie 12 miesięcy do czerwca 2025 roku. To oznacza, że trzy czwarte menedżerów nie zdołało przewyższyć zwykłego indeksu. Gdy spojrzymy na dłuższy horyzont — ostatnie 10 lat — odsetek funduszy aktywnych, które pobiły benchmark, spada do zaledwie 13%.

Liczby te sugerują, że średnemu inwestorowi trudno uzasadnić wyższe opłaty funduszy aktywnych, skoro większość z nich nie generuje dodatkowych zwrotów. Dla początkującego inwestora to jasny sygnał: przed wybraniem funduszu aktywnego warto dokładnie sprawdzić jego historyczną wydajność, a zwłaszcza porównać ją z kosztem.

MetrykaWartość
Aktywa funduszy pasywnych15,2 biliona USD
Aktywa funduszy aktywnych8,2 biliona USD
Fundusze aktywne (duże spółki US) biące benchmark (12 m-cy)27%
Fundusze aktywne biące benchmark (10 lat)13%
Stosunek funduszy aktywnych do pasywnych w 2007 roku3:1
Udział 10 największych spółek w S&P 500ponad 40%

Dlaczego menedżerom aktywnym jest coraz trudniej?

Odpowiedź leży w strukturze rynku. Dziesięć największych spółek w indeksie S&P 500 stanowi ponad 40% jego całkowitej wartości — to najwyższa koncentracja od lat 60-tych. Gdy taka duża część indeksu zależy od kilku gigantów technologicznych, menedżerowi aktywnie zarządzającemu portfelem praktycznie niemożliwe jest znaczące odejście od tego składu bez ponoszenia ogromnego ryzyka niedostatecznego śledzenia benchmarku.

Innymi słowy, jeśli chcesz konkurować z indeksem, musisz posiadać te same duże akcje w podobnych wagach — co oznacza, że efekt zarządzania aktywnego znika. Struktura rynku sama sobie stanowi przeszkodę dla aktywnego zarządzania.

Co to oznacza dla polskiego inwestora

Dla inwestorów na polskim rynku wnioski są jasne. Dostęp do tanich ETF-ów śledzących indeksy globalne (w tym S&P 500) jest dzisiaj prosty — można je kupować przez większość polskich domów maklerskich. Porównując koszt ETF-u (opłata roczna często poniżej 0,1%) z opłatą funduszu aktywnego (zazwyczaj 1–2% rocznie), różnica przez 20 lat inwestycji to tysiące złotych na każde 100 tysięcy złotych zainwestowanych.

Trend na świecie pokazuje, że polska branża zarządzania aktywami będzie musiała się zmierzyć z tym samym zjawiskiem — stopniową migracją kapitału od funduszy aktywnych do pasywnych. Dla Ciebie jako inwestora oznacza to, że przed wyborem funduszu warto zadać sobie pytanie: czy płacę za zarządzanie, które faktycznie generuje zwroty, czy za iluzję kontroli?

Dane z ostatnich lat sugerują, że w większości przypadków inwestor długoterminowy będzie lepiej służony prostym, tanim ETF-em śledzącym szeroką indeks niż funduszem aktywnym z wyższymi opłatami i niepewnymi wynikami.

Na podstawie: DNA Rynków. Tekst opracowany redakcyjnie.