5 paź 2026
Newsy

GPW uruchamia WATS: rewolucja w szybkości transakcji

5 października 2026 roku Giełda Papierów Wartościowych przechodzi na nowy system WATS. Przepustowość wzrasta 5-krotnie, a opóźnienia spadają drastycznie.

Renata Chmielewska · 5 października 2026
Close-up of a laptop showing cryptocurrency market charts in a trading environment.
Fot. Rafael Minguet Delgado / Pexels · Pexels License

Polska Giełda Papierów Wartościowych przechodzi na nową infrastrukturę transakcyjną. Od 5 października 2026 roku GPW będzie operować na systemie WATS, który zastąpi dotychczasową platformę UTP, obsługującą warszawski rynek przez ponad dekadę.

Dlaczego zmiana systemu transakcyjnego?

Decyzja o wymianie infrastruktury wynika z rosnących wymagań rynku. System UTP, dostarczany przez NYSE Technologies, przez ponad 10 lat stanowił techniczne serce giełdy. Jednak wraz z rozwojem rynku i wzrostem wolumenu transakcji, jego parametry zaczęły być niedostateczne dla potrzeb uczestników.

WATS (nowy system) ma zmienić tę sytuację. Przepustowość — czyli liczba zleceń, które system może przetworzyć w jednostce czasu — wzrasta z 20 tys. zleceń na sekundę do 100 tys. zleceń na sekundę. To wzrost pięciokrotny, co daje znaczną rezerwę na przyszły wzrost aktywności.

Parametry techniczne: jak szybko działa nowy system?

Przepustowość to jednak nie wszystko. Równie ważna jest szybkość, z jaką system przetwarza pojedyncze zlecenie — parametr zwany latency (opóźnieniem).

ParametrUTPWATSZmiana
Przepustowość (zleceń/sek)20 000100 000+400%
Full roundtrip latency (mikrosekund)65050-92%

Full roundtrip latency to czas, jaki upływa od wysłania zlecenia przez inwestora do otrzymania potwierdzenia realizacji. W systemie UTP wynosił on 650 mikrosekund. WATS redukuje to do 50 mikrosekund — prawie 13 razy szybciej.

W praktyce oznacza to, że transakcje będą realizowane niemal natychmiast. Dla daytraderów i algorytmicznych systemów handlowych ta różnica może być znacząca. Dla inwestorów długoterminowych, którzy kupują i trzymają akcje przez miesiące lub lata, zmiana będzie mniej odczuwalna, ale i tak przyczyni się do lepszej płynności rynku.

Przebieg migracji i gotowość systemu

Przejście na nową infrastrukturę to operacja wymagająca precyzji. GPW przeprowadziła proces migracji, który zakończył się sukcesem. Gotowość systemu potwierdzili uczestnicy rynku w raportach przekazanych giełdzie.

Oznacza to, że przed oficjalnym startem 5 października 2026 roku przeprowadzono testy, symulacje i weryfikacje. Klienci GPW — domy maklerskie, inwestorzy instytucjonalni i platformy handlowe — mieli okazję zaznajomić się z nową infrastrukturą i potwierdzić jej stabilność.

Co to oznacza dla polskiego rynku kapitałowego?

Zmiana systemu transakcyjnego to nie tylko wewnętrzna modernizacja. Ma ona bezpośrednie implikacje dla konkurencyjności warszawskiej giełdy.

Po pierwsze, zwiększona przepustowość oznacza, że GPW będzie w stanie obsługiwać większe wolumeny bez ryzyka przeciążenia systemu. To ważne szczególnie w okresach podwyższonej aktywności na rynku, gdy inwestorzy masowo realizują transakcje.

Po drugie, redukcja opóźnień poprawia jakość wykonania zleceń. Szybsza realizacja transakcji to mniejsze ryzyko zmian ceny między wysłaniem zlecenia a jego wykonaniem — efekt zwany slippage’em.

Po trzecie, modernizacja infrastruktury sygnalizuje inwestorom zagranicznym, że GPW inwestuje w technologię i chce pozostać konkurencyjna wobec innych europejskich giełd. W czasach, gdy rynki kapitałowe walczą o przepływy kapitału, takie inwestycje są kluczowe.

Praktyczne konsekwencje dla inwestorów

Dla większości inwestorów indywidualnych zmiana będzie przejrzysta. Interfejsy platform handlowych, aplikacje mobilne i strony internetowe domów maklerskich pozostaną takie same. Zmiana dotyczy warstwy technicznej — infrastruktury, na której operują te platformy.

Jednak pośrednio każdy inwestor skorzysta. Szybsza realizacja transakcji to mniejsze koszty handlu, lepsze ceny wykonania i wyższa płynność. W długim terminie to przyczynia się do efektywniejszego funkcjonowania rynku.

Inwestorzy, którzy korzystają z zaawansowanych strategii handlowych lub algorytmów, mogą czerpać bezpośrednią korzyść z niższych opóźnień. Dla nich każda mikrosekunda się liczy.

Na podstawie: Strefa Inwestorów. Tekst opracowany redakcyjnie.