22 wrz 2026
Newsy

Fidelity otwiera ETF-y w istniejących funduszach — nowy model na rynku

Fidelity debiutuje z trzema nowymi ETF-ami na Nasdaq. Poznaj strategie otwierania klas ETF w funduszach oraz plany reformy na rynku polskim.

Renata Chmielewska · 22 września 2026
Wooden letter blocks spelling IPO on a table, symbolizing investment opportunities.
Fot. Markus Winkler / Pexels · Pexels License

Fidelity rozszerza swoją ofertę na rynku amerykańskim, wprowadzając trzy nowe fundusze w formule ETF, które stanowią klasy udziałów istniejących już funduszy inwestycyjnych. Debiut trzech papierów wartościowych zaplanowany jest na 18 czerwca na giełdzie Nasdaq.

Trzy nowe ETF-y Fidelity — parametry i koszty

Nowe instrumenty to:

TickerNazwaKoszt netto
FIMUFidelity Intermediate Municipal Income ETF0,30 proc.
FREIFidelity Real Estate Income ETF0,57 proc.
FSTBFidelity Short-Term Bond ETF0,20 proc.

Każdy z tych ETF-ów ma dostęp do portfela odpowiadającego mu funduszu mutual funds, który Fidelity zarządzała wcześniej. Inwestorzy posiadający jednostki uczestnictwa w tradycyjnych funduszach mogą dokonać konwersji na klasę ETF bez ponoszenia konsekwencji podatkowych — rozwiązanie dostępne na rynku amerykańskim.

Czym jest model klas ETF w funduszach?

Model, który Fidelity teraz stosuje, polega na tym, że jeden fundusz inwestycyjny oferuje różne klasy udziałów. Tradycyjnie inwestor wybierał między funduszem mutual fund (obrót poza giełdą, wycena raz dziennie) a ETF-em (obrót giełdowy, wycena w czasie rzeczywistym). Teraz oba warianty mogą funkcjonować jako klasy tego samego funduszu, dzieląc wspólny portfel papierów wartościowych.

To podejście nie jest nowością — Vanguard wcześniej popularyzował ten model, demonstrując jego efektywność. Niedawno Dimensional Fund Advisors otrzymała od Komisji Papierów Wartościowych (SEC) zgodę na dodanie klas ETF do swoich funduszy, co potwierdza rosnącą akceptację tego rozwiązania wśród regulatorów.

Polska reforma: ETF-y w strukturze UCITS

Zmiana na rynku amerykańskim znajduje odzwierciedlenie w planach reformy polskiego rynku funduszy. Krajowy regulator pracuje nad wprowadzeniem możliwości oferowania klas ETF w ramach funduszy inwestycyjnych otwartych (FIO) oraz specjalistycznych funduszy inwestycyjnych otwartych (SFIO).

Projekt przewiduje, że jednostka uczestnictwa w formule ETF mogłaby funkcjonować jako klasa tego samego funduszu, którego tradycyjne jednostki notowane są poza giełdą. Zmiana ma umożliwić połączenie dystrybucji funduszu z możliwością obrotu na parkiecie, co przybliżyłoby polski rynek do standardu amerykańskiego.

Co to oznacza dla polskich inwestorów?

Dla uczestników rynku funduszy w Polsce reforma mogłaby przynieść kilka korzyści. Po pierwsze, zwiększyłaby elastyczność inwestycji — ten sam fundusz byłby dostępny zarówno dla inwestorów preferujących tradycyjny kanał dystrybucji, jak i dla tych, którzy chcą handlować na giełdzie w czasie rzeczywistym. Po drugie, mogłaby obniżyć bariery wejścia dla nowych zarządzających aktywami, którzy mogliby łatwiej wprowadzić produkty w formule ETF bez konieczności budowania całej infrastruktury od zera.

Wdrożenie tego modelu na polskim rynku wymagałoby zmian w przepisach ustawy o funduszach inwestycyjnych i zarządzających aktywami. Prace nad projektem są w toku, ale konkretny harmonogram wdrożenia nie został jeszcze ogłoszony.

Trendy na globalnym rynku ETF

Ruch Fidelity i innych dużych zarządzających aktywami w kierunku otwierania klas ETF w istniejących funduszach odzwierciedla szerszy trend na rynku. Inwestorzy coraz częściej szukają elastyczności — chcą mieć dostęp do tego samego portfela poprzez różne kanały, bez konieczności ponoszenia dodatkowych kosztów czy konsekwencji podatkowych. Model klas ETF odpowiada na to zapotrzebowanie, jednocześnie pozwalając zarządzającym na efektywniejsze zarządzanie aktywami.

Polska reforma ma potencjał, by przyspieszyć rozwój rynku ETF w kraju, szczególnie jeśli zostanie wdrożona w najbliższych latach. Jednak przed wprowadzeniem zmian niezbędne będą szczegółowe konsultacje z branżą i regulatorami, aby upewnić się, że nowe rozwiązania będą bezpieczne dla inwestorów i zgodne z wymogami dyrektywy UCITS.

Na podstawie: Analizy.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.