18 paź 2026
Rynki Globalne

Rekordy indeksów w 2026 roku a wyceny: co z tego dla inwestora ETF?

Indeksy S&P 500 i NASDAQ 100 bija rekordy, a WIG rośnie szybciej niż rynki wschodzące. Sprawdzamy, co te liczby znaczą dla inwestora pasywnego.

Renata Chmielewska · 18 października 2026
Close-up of stock market trading screen displaying financial growth and charts.
Fot. Alesia Kozik / Pexels · Pexels License

Indeksy akcji w 2026 roku bija kolejne rekordy, a równocześnie część analityków zwraca uwagę na to, że wyceny spółek nie rosną tak szybko jak notowania. Dla inwestorów budujących portfel z funduszy indeksowych to ważne rozróżnienie: wzrost ceny nie zawsze oznacza, że rynek stał się droższy w relacji do zysków.

Dlaczego indeksy biją rekordy, skoro wyceny spółek spadają?

Wyceny indeksów akcji spadają, mimo że ich notowania idą w górę. Ten pozornie sprzeczny obraz wynika z tempa wzrostu zysków. Jeśli prognozowany zysk na akcję rośnie szybciej niż cena, wskaźnik wyceny maleje, nawet gdy wykres pnie się w górę.

Kluczową rolę odgrywa tutaj zysk przypadający na akcję w prognozie na najbliższe dwanaście miesięcy, czyli tzw. forward EPS. W przypadku S&P 500 wartość ta w ciągu dwóch lat wzrosła o 48,9%, podczas gdy sam indeks zyskał w tym samym okresie 36%. Oznacza to, że zyski podbiły wycenę bardziej, niż podbiły ją same notowania.

Jak zmieniały się zyski spółek z S&P 500?

Poniższa tabela pokazuje prognozowany zysk na akcję S&P 500 w trzech punktach czasowych. Dane pochodzą z analizy Inwestomat.

OkresForward EPS S&P 500 (USD)
2 lata temu266
Rok temu291
Obecnie (2026)400

Najbardziej widoczny jest skok w ostatnim roku. Według tej samej analizy około 50% wzrostu zysków S&P 500 w 2026 roku wiąże się z wydatkami inwestycyjnymi wielkich spółek technologicznych, zwłaszcza na półprzewodniki i pamięci. Oznacza to, że znaczna część optymizmu rynkowego opiera się na jednym, stosunkowo wąskim sektorze. Inwestor w fundusz szerokorynkowy jest na to wystawiony w pełni, bo wagi największych spółek w indeksach są wysokie.

Jak wypada polski rynek na tle świata?

Polski indeks WIG w 2026 roku (stan na 24 września) wzrósł o 34,3%, po wzroście o 47,3% w 2025 roku. Jednocześnie wskaźnik C/Z liczony na podstawie przyszłych zysków wzrósł z 10,1 w grudniu 2025 roku do 11,1 we wrześniu 2026 roku. Oznacza to, że część zwyżki WIG-u wynika ze wzrostu wycen, a nie tylko z poprawy wyników spółek.

Warto dodać, że według MSCI wycena WIG-u przewyższa średnią dla rynków wschodzących. Dla polskiego inwestora ma to znaczenie praktyczne: im wyższa wycena startowa, tym mniejszy margines bezpieczeństwa przy ewentualnym rozczarowaniu wynikami.

Istotny jest też kurs walutowy. Dolar do złotego od początku 2026 roku zyskał 7,3%. Dla osoby inwestującej w fundusze notowane w dolarach oznacza to dodatkowy składnik zwrotu, ale także dodatkowe ryzyko w drugą stronę, jeśli kurs się odwróci.

Które rynki dały najlepsze wyniki po uwzględnieniu inflacji?

Stopy zwrotu w analizie Inwestomat przedstawiono w złotych, skorygowane o polską inflację, w okresie niespełna 10 lat (9,75 roku). Taki sposób liczenia pokazuje realną siłę inwestycji, a nie tylko nominalny wzrost.

RynekŚredni roczny zwrot realny
Chiny-3,3%
Japonia+2,1%
Indie, Niemcy, Francja, Wielka Brytaniaod +1% do +2%

Wyniki są zróżnicowane. Chiny w tym okresie tracili realnie, mimo że część inwestorów postrzega ten kraj jako rynek o dużym potencjale. Z kolei rynki rozwinięte w Europie i Azji dały niewielki, ale dodatni zwrot ponad inflację. To przypomnienie, że geograficzna dywersyfikacja nie gwarantuje zysku, a długi horyzont wymaga cierpliwości.

Co to oznacza dla Ciebie?

Dla inwestora pasywnego najważniejszy wniosek jest prosty: rekordowe notowania nie są tym samym co tania okazja. Wzrost zysków spółek z S&P 500 jest realny, ale część tego wzrostu koncentruje się w sektorze AI, a wyceny w wielu miejscach są już wysokie. Warto więc sprawdzić, jaki udział w funduszu mają największe spółki i czy portfel nie jest przypadkiem bardziej skoncentrowany, niż zakładamy.

Drugi wniosek dotyczy rebalansowania. Z ankiety przytoczonej w materiale wynika, że część inwestorów zmienia częstotliwość przeglądu portfela z półrocznej na kwartalną. Częstsze wpisy pozwalają szybciej reagować na odchylenia od założonych wag, ale zwiększają też liczbę decyzji i kosztów transakcyjnych. Dla większości osób długoterminowych wystarczy przegląd raz do roku lub przy wyraźnym odchyleniu wag.

Na koniec ostrzeżenie dla początkujących. Instrumenty CFD z dużą dźwignią są chętnie wybierane przez osoby zaczynające inwestowanie, choć wiążą się z ryzykiem wielokrotnie większym niż zakup funduszu indeksowego. Przy wycenach rynków na wysokim poziomie fundusze ETF oparte na indeksach szerokorynkowych pozostają prostszym narzędziem długoterminowym, pod warunkiem że inwestor akceptuje wahania i nie zamierza wypłacać środków w krótkim czasie.

Na podstawie: Inwestomat. Tekst opracowany redakcyjnie.