27 wrz 2026
Rynki Globalne

Warszawa przegoniła Europę. Giełda robi furorę w 2026 roku

Warszawska giełda zyskała ponad 31% w 2026 roku i pobiła rekordy sprzed prawie 19 lat.

Tomasz Bednarski · 27 września 2026
Detailed financial graphs depicting market trends and stock data for investment analysis.
Fot. Rafael Minguet Delgado / Pexels · Pexels License

Warszawska giełda papierów wartościowych wykazała w 2026 roku znacznie lepsze wyniki niż większość rynków europejskich, choć pozostaje w cieniu dynamicznych giełd azjatyckich.

Polska giełda biła rekordy

Indeks WIG20, odzwierciedlający wyniki największych polskich spółek, zyskał 31,8% od początku roku. Jeszcze bardziej imponujący wynik uzyskał szerszy indeks WIG — 34,4% wzrostu. Wersja uwzględniająca dywidendy (WIG20 Total Return) osiągnęła 37,2% przyrostu, co pokazuje, że inwestorzy otrzymali również znaczące dochody z wypłat.

Szczególnie symboliczny był moment z początkowych dni sierpnia, gdy WIG20 pobił historyczny rekord z prawie dwóch dekad wcześniej — intraday sięgnął poziomu 4 241,58 pkt. Równocześnie indeks WIG osiągnął nowy szczyt na poziomie 159 113 pkt. Te osiągnięcia sygnalizują, że polska giełda wraca do pozycji, którą zajmowała przed globalnym kryzysem finansowym.

Jak Polska wypada na tle Europy?

Porównanie wyników warszawskiego parkietu z innymi europejskimi indeksami ujawnia wyraźną dysproporcję. Podczas gdy WIG20 zyskiwał ponad 31%, niemiecki DAX przyniósł zaledwie niespełna 4% zwrotu. Paryski indeks CAC40 zanotował stratę — spadł o 0,8% od początku roku. Węgierski BUX, będący najbliższym odpowiednikiem polskiego rynku w Europie Środkowo-Wschodniej, uzyskał 36,9% wzrostu, co plasuje go wyżej niż polski WIG20.

IndeksKrajWzrost 2026
WIG20Polska31,8%
WIGPolska34,4%
BUXWęgry36,9%
DAXNiemcy~4%
CAC40Francja-0,8%
Nasdaq 100USA20,8%
S&P 500USA12,7%

Dysproporcja między polskim rynkiem a zachodnioeuropejskim jest znacząca. Podczas gdy warszawska giełda przeżywała boom, główne europejskie indeksy stagnowały. Rynek amerykański, reprezentowany przez S&P 500 i Nasdaq 100, wykazywał wzrosty, ale znacznie poniżej polskiego tempa.

Azja dominuje światem

Jednak globalnie polska giełda nie zajmuje czołowej pozycji. Południowokoreański KOSPI zyskał 68%, a tajwański TAIEX 66% — wyniki prawie dwukrotnie wyższe niż WIG20. Te azjatyckie rynki były napędzane sektorem półprzewodników, gdzie Samsung i SK Hynix stanowią ponad połowę udziału w KOSPI.

Indeks MSCI Poland, który śledzi polskie akcje w globalnym portfelu, zyskał 29%, podczas gdy szerszy indeks MSCI Emerging Markets przyniósł 25,2% zwrotu. To oznacza, że polska giełda przewyższyła średnią rynków wschodzących.

Dysproporcja między segmentami

Wewnątrz warszawskiej giełdy widać wyraźne zróżnicowanie wyników poszczególnych segmentów. Średnie spółki (mWIG40) zyskały 28,7%, czyli nieznacznie mniej niż WIG20. Natomiast małe spółki (sWIG80) zanotowały zaledwie 4% wzrostu od początku roku — w ciągu ostatnich 12 miesięcy wzrost wyniósł 2,9%. Ta słabość małych spółek sugeruje, że wzrost napędzały głównie duże kapitalizacje.

Obroty pokazują skalę zainteresowania poszczególnymi segmentami. W drugim kwartale 2026 roku akcjami WIG20 obrócono za 123,7 mld zł, podczas gdy mWIG40 przyniósł 21 mld zł, a sWIG80 zaledwie 4,2 mld zł. Koncentracja obrotów w największych spółkach jest wyraźna.

Rola inwestorów zagranicznych

Kluczową rolę w wynikach warszawskiej giełdy odegrali inwestorzy zagraniczni, którzy w pierwszej połowie 2026 roku stanowili 73% udziału w obrotach. To świadczy, że wzrost wartości indeksów napędzany był przede wszystkim zainteresowaniem kapitału międzynarodowego, a nie polskich inwestorów detalicznych.

Kurs USD/PLN osiągnął w tym okresie ponad 3,85 zł — najwyższy poziom od półtora roku. Dla zagranicznych inwestorów oznacza to, że zwroty z polskich akcji były dodatkowo wzmacniane osłabieniem złotego, co czyniło polskie papiery wartościowe jeszcze bardziej atrakcyjnymi w ujęciu walutowym.

Co to oznacza dla inwestorów?

Wyniki warszawskiej giełdy w 2026 roku pokazują, że polski rynek kapitałowy odzyskuje znaczenie na mapie europejskiej. Jednak wzrost skoncentrowany jest w dużych spółkach — mali i średni emitenci pozostają w tyle. Dla inwestorów passywnych, którzy budują portfel poprzez fundusze indeksowe śledzące WIG20 czy WIG, wyniki są zadowalające. Ci zainteresowani małymi spółkami powinni być świadomi słabszych perspektyw tego segmentu.

Dominacja inwestorów zagranicznych i wpływ kursu walutowego sugerują, że polska giełda pozostaje wrażliwa na sentyment globalny i ruchy kursu złotego. Dla długoterminowych inwestorów polskich to jednak potencjalna szansa — gdy złoty umocni się, zwroty mogą być jeszcze bardziej imponujące.

Na podstawie: Business Insider Polska. Tekst opracowany redakcyjnie.